„På landet” – po co mieć więcej, kiedy można mieć wszystko

Mieszkańcy Szwecji, w tym także Sztokholmu, lubią podróżować i często wyjeżdżają; a to na długi weekend do Londynu, a to na jakiś wiosenny czy jesienny tydzień do Nowego Jorku, albo gdzieś w cieplejszy klimat. Zima to z kolei czas by spędzić choć jej część w Tajlandii, Indonezji czy w Meksyku. Bo przecież warto poznawać świat...... Czytaj dalej →

Artipelag – sztuka wśród wysp

Kiedy przypływasz tu statkiem i sylwetka budynku zaczyna powoli rysować się na horyzoncie, nie widzisz jej w całości – zaledwie fragmenty wyłaniają się zza wysokich sosen. Przez ich korony prześwituje blask okien, widać dach porośnięty skalną roślinnością i skośne panele słoneczne. Galerię sztuki Artipelag zaprojektowano tak by, na ile to możliwe stała się integralną częścią... Czytaj dalej →

Codziennie z widokiem na wodę

W Sztokholmie i okolicach jest na tyle dużo wody, że mieszkanie z widokiem na nią nie powinno się wydawać niczym niezwykłym, a jednak w stosunku do całej liczby mieszkańców, bardzo niewielu ma taki widok, a mieszkania, z których okien można oglądać wodę, statki, żaglówki są wysoko cenione. Zapraszamy więc do dzielnicy, gdzie widok na wodę... Czytaj dalej →

M – jak … rower w Sztokholmie

Milla Sakowski, Sztokholm Rower to bez wątpienia wolność; wolność przemieszczania się z miejsca na miejsce, wolność dysponowania czasem, wolność „parkowania”. Uwielbiam jeździć rowerem i jeśli ktokolwiek zapytałby mnie, jak rankuję środki komunikacji wybierając pomiędzy tunnelbaną (metro), autobusem i rowerem, to rower ląduje na wysokim pierwszym miejscu. Jakość i bezpieczeństwo jazdy rowerem w Sztokholmie pogorszyły się... Czytaj dalej →

Midsommar, czyli zbierz siedem kwiatów w milczeniu…

Midsommar to piątek i sobota, ale już od czwartku ulice Sztokholmu pustoszeją; nagle nie ma problemu z miejscami do parkowania, w monopolowym w ruch idą zamiast koszyków wózki, ze sklepowych półek znikają śledzie, a truskawki i młode ziemniaki, jeśli jeszcze się nie skończyły, są mocno przebrane bez względu na cenę… Mówi się w Szwecji, że... Czytaj dalej →

Henryk Bukowski – nasz człowiek w a(u)kcji

W samym centrum Sztokholmu jest zaciszny, zielony skwer z pomnikiem Berzeliusa, wznoszącym się nad kwiatowym klombem. Kiedy przysiądziesz tam na ławce, możesz w głębi zobaczyć budynek, na którego drzwiach i okiennych szybach powtarza się napis: Bukowskis, Bukowskis, Bukowskis... To słynny w Szwecji dom aukcyjny. Założył go Polak, Henryk Bukowski. Urodził się na polskich ziemiach zaboru... Czytaj dalej →

Sztokholmski urok dyplomacji

Zabieram Cię dziś do „Miasteczka dyplomatów” (Diplomatstaden), gdzie spacerując po kilku zacisznych uliczkach, możemy popatrzeć na okazałe wille, ich ogrody, a także przysiąść w cieniu drzew nad wodą. Decyzję o tym, żeby na obrzeżach centrum miasta wybudować dzielnicę, która gromadziłaby poselstwa obcych państw podjęto na początku XX w. Teren nie był zamieszkały ale też i... Czytaj dalej →

Szwecja, 6 czerwca – narodowego święta pełny luz

To oczywiście dzień wolny od pracy, ale zaledwie od 15 lat. Dopiero w 2004 roku podjęto uchwałę, na mocy której 6 czerwca stał się świętem państwowym. Niestety, kalendarz nie wzbogacił się o kolejną czerwoną kartkę; Zielone Świątki, które były do tej pory dwudniowym świętem, skrócono o połowę. Dlaczego tak późno? No właśnie – bratnia Norwegia,... Czytaj dalej →

Hura! – Matura!

Początek czerwca to w szwedzkich szkołach uroczyste zakończenie roku, ale uczniowe ostatnich klas licealnych świętują szczególnie. To co w Polsce jest egzaminem dojrzałości, po szwedzku nazywa się studenten i jest to skrócona wersja długiego słowa studentexamen, czyli egzamin uprawniający do dalszych studiów na wyższej uczelni. Tak było kiedyś, dziś egzaminów już nie ma, ale nazwa... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: