Sztokholm i Långholmen – kiedyś za kratki, teraz na piknik


Långholmen (Długi przylądek) – tak nazywa się mała wysepka sąsiadująca z północnym brzegiem dzielnicy Södermalm – dzieli je od siebie tylko kilkadziesiąt metrów wody, latem pokrytej łódkami, czekającymi na kolejny rejs.


IMG_8450


Właściwie można powiedzieć, że leży centralnie; widać z niej dobrze i ratusz, i strzelistą wieżę kościoła na Riddarholmen, miejscami słychać odgłosy miasta. Ale kiedy budowano na jej skałach więzienie, były to peryferie.


Laangholmen
Fragment więziennego muru, w oddali strażnicza wieżyczka

Pierwsze zabudowania powstały tu w XVII w i były to siedziby urzędów celnych oraz mała stocznia. Uznano jednocześnie, że odludny Långholmen będzie odpowiednim miejscem dla „upadłych kobiet”, nierzadko z kryminalną przeszłością i dla nich zbudowano tu coś pomiędzy przytułkiem a zakładem karnym. Duży murowany budynek określano słowem „przędzalnia” (spinnhuset); tą i innymi podobnymi czynnościami miały się tu kobiety zajmować.


Laangholmen
Spinnhuset, dom odosobnienia dla kobiet, łatwo poznać po dekoracyjnym zwieńczeniu dachu

Znane są przypadki, kiedy kobiety tu przebywające opuszczały Långholmen dopiero gdy znalazła się dla nich jakaś praca – w pralni, czy gdzieś na służbie.
W tym czasie powstało tu kilka budynków prywatnych, których właściciele, niezrażeni sąsiedztwem, wykorzystali piękne położenie i widoki na otaczające wody.
Budynek dawnej Przędzalni mieści dziś pracownie ok. 30 artystów.


Laangholmen
Budynek więzienia w sąsiedztwie Przędzalni

Jakby „pozostając w temacie”, sukcesywnie rozwijano rolę Långholmen jako wysepki zesłańców i od polowy XIX w. dominowało ją Centralne Więzienie, które działało ponad 150 lat i zostało zamknięte dopiero w 1975.


Laangholmen
Po lewej stronie budynek aresztu, w nim dzisiaj jest centrum konferencyjne, Na dalszym planie mur i brama – tam było więzienie – dziś hotel.

Zakład początkowo miał miejsce dla 127 osadzonych i dwa typy pojedynczych cel; w zależności od typu przestępstwa i kary, więźniowie przebywali albo w izolatkach, w których zarówno pracowali, jedli i spali, albo w celach bardziej swobodnych – służących tylko do spania – resztę dnia spędzano poza terenem zakładu na pracy wspólnej ale za to wykonywanej w milczeniu.


Laanholmen
Wybudowana pod koniec XIX w. więzienna pralnia – można przypuszczać, że i w niej pracowali skazani.

Bycie w celi samemu miało uchronić skazanych przed „niebezpiecznym moralnie wpływem otoczenia” i jednoczesne skłonić do przemyśleń i poprawy. Nie do końca chyba ten pomysł wypalił, bo szybko więzienie trzeba było rozbudować. W końcowej fazie swej działalności, miała placówka 200 cel izolowanych i 300 tzw. noclegowych.

Były też cele śmierci i gilotyna w użyciu. Najcięższy wymiar kary zlikwidowano w Szwecji w 1921.


Laangholmen
To dawny pawilon mieszczący kiedyś więzienne warsztaty. W latach 80´przez jakiś czas był tu Ludowy Uniwersytet, teraz prywatna szkoła podstawowa.

Do więziennego kompleksu należały: areszt, więzienny szpital i osobno stojący, późniejszy budynek warsztatów, zwany „stałym pawilonem” (fasta paviljongen), gdzie cele były na tyle duże, że można było je wyposażyć w urządzenia stolarskie.


IMG_8486


Ze swej natury przylądek był skalisty, ze znikomą roślinnością, a gmach i więzienne mury dobrze widoczne zza wody, ze śródmieścia . Przez lata, w ramach swej kary, więźniowe pokryli kamienne podłoże tonami ziemi i zasadzili ponad 3 tysiące drzew. Dzięki temu dziś mamy tu pagórkowaty lasek z całym bogactwem sosen, modrzewi, dębów, kasztanowców i drzew owocowych.


Laangholmen
Przystań wzdłuż południowego brzegu Långholmen, graniczącego z dzielnicą Södermalm

Z czasem miasto zaczęło wykorzystywać te zielone tereny; na ich części zezwolono mieszkańcom miasta mieć swoje ogródki działkowe, a w innym krańcu wyspy założono publiczny park. Powstała przystań prywatnych łodzi, klub kajakarski, plaża, amfiteatr…


Laangolmen
Od północnej strony przylądka łatwo zejść na brzeg i wodę

Pod koniec lat 80´przyszla też kolej na więzienie – zniszczoną część jego murów rozebrano, resztę uratowano, odnowiono i nadano kompleksowi nową rolę; jest tu hotel, centrum konferencyjne, szkoła podstawowa i przedszkole.


Laangholmen
„Więzienna” recepcja musi być oczywiście za kratami

Co do hotelu, ma on część hotelową i hostelową, a pokoje dwu – i czteroosobowe. Jest częścią oferty Szwedzkiego Towarzystwa Turystycznego, choć oczywiście można go rezerwować również poprzez pośredników.


Långholmen
Stora Henriksvik – tak nazywa sIę dawna, XVIII-wieczna siedziba urzędu celnego, dziś oferuje miłe chwile w kawiarni i restauracji z ogrodem oraz wystawę poświęconą Carlowi Michaelowi Bellmanowi (1740-1795), sztokholmskiemu poecie, trubadurowi i postaci historycznej.

Oprócz turystów mieszkają na Långholmen stali mieszkańcy – jest tu kilkanaście drewnianych starych domów, jedne małe i skromne, inne większe – prawdziwe wille, ale każdy otoczony ogródkiem i kwiatowymi krzewami. Dyrektor więzienia też miał tu swój dom, nieco oddalony od murów, z werandą i widokiem na wodę.


Laamholmen
Budynki nazywają się Duża i Mała Knapersta, pochodzą z XVIII w. i powstały na zamówienie Immanuela Nobla młodszego, ojca (szerzej znanego) Alfreda Nobla, Z czasem zamieszkiwali je oficerowie z rodzinami. Obecnie są tu mieszkania prywatne i pracownie artystyczne.

Dziś te rozrzucone po wyspie, i bardzo malownicze budynki mieszczą różne pracownie czy instytucje albo są własnością prywatną – wtedy oczywiście nie wypada wejść do ogrodu – ale to nic nie szkodzi – terenu na piękny długi spacer jest pod dostatkiem.


IMG_8464


Jak się tu dostać

– najpierw musimy się znaleźć w dzielnicy Södermalm, na stacji metra Hornstull,
– wychodzimy na ulicę Långholmsgatan i kierujemy się nią na prawo od wyjścia z metra.
– po krótkim spacerze, po lewej stronie mamy skręt w ulicę Högalidsgatan,
– nią dochodzimy do małego mostku, który przekraczając, jesteśmy na Långholmen.


Laangholmen
Mapka sfotografowana w hotelu daje pojęcie o tym co jest na wyspie. Gruba poprzeczna linia to most biegnący nad Långholmen – miejscami widać go i słychać, jest jednak na tyle wysoki, że nie przeszkadza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: