„På landet” – po co mieć więcej, kiedy można mieć wszystko


Mieszkańcy Szwecji, w tym także Sztokholmu, lubią podróżować i często wyjeżdżają; a to na długi weekend do Londynu, a to na jakiś wiosenny czy jesienny tydzień do Nowego Jorku, albo gdzieś w cieplejszy klimat. Zima to z kolei czas by spędzić choć jej część w Tajlandii, Indonezji czy w Meksyku. Bo przecież warto poznawać świat…

A latem..?
– Liczy się ono tutaj od Midsommar (końcówka czerwca) do połowy sierpnia (szkoła zaczyna się zwykle w drugim tygodniu miesiąca).


20150803_094418


Ponieważ z pogodą nigdy tu nic nie wiadomo i wiele osób, zwłaszcza tych, które mają dzieci, chce mieć pewność, że wygrzeją się na słońcu i popływają w morzu – dwa tygodnie w Grecji czy Turcji to bardzo dobre wyjście.
Ale nie więcej; pozostałe 4 – 5 tygodni lata to czas na bycie på landet (czyt: po landet), czyli we własnym domu letniskowym, „na wsi”, tyle, że bez wsi. Ta forma spędzania wakacji wygrywa z każdym charterem, zwłaszcza w wersji all inclusive.


960px-Liten_sommarstuga_vid_Vatebosjön,_2009_-_panoramio
Prawie „archetyp” domku på landet (przynajmniej jeśli chodzi o położenie), potem bywa różnie, np. dwa piętra, weranda i garaż… Fot. Wikimedia Commons 

Jedni mają przestronne wille, inni małe chatki, ale musi być ta nasza „działka” położna wśród przyrody, najchętniej o krok od lasu i wody, i z dala od ludzi. Dom ma być drewniany, chętnie pomalowany na czerwono, biało czy żółto, ma mieć białe kanty, a podobny sąsiada może być widać co najwyżej z daleka. Są tacy, którzy celowo wybierają miejsca odizolowane i spartańskie; bez bieżącej wody, z oddzielnie stojącym wychodkiem i dojazdem wyłącznie łodzią… Kiedyś była to norma, ale czasy się zmieniają; – przyroda, jak najbardziej. Jednak sieć 4G czasem się przydaje…


IMG_0091


Kiedy szukamy synonimów słowa landet, znajdujemy wiele; kraj, wieś, ląd, brzeg… Wszystkie są jednak związane z ziemią, a w przypadku domu letniskowego – z naszym miejscem na ziemi.

Tu się spędza wakacje jako dziecko, tu się w wieku szkolnym zabiera kilkoro przyjaciół, lub zaszywa po bolesnym rozstaniu, by sobie popłakać. Albo urządza huczne święto Midsommar i spędza przynajmniej część lata, jakie by deszczowe nie było. Pogoda nie ma wielkiego znaczenia – bycie „på landet” ma swoje nieodparte uroki przy każdej aurze, a wśród nich wymiar duchowy.


20180806_134437


Taki letniskowy dom często dziedziczy się po rodzicach czy dziadkach i potrafi on służyć większej rodzinie – wtedy albo spędza się tam czas jednocześnie, albo dzieli się tygodnie między sobą. Można też sprzedać i kupić sobie każdy własną idyllę.

Rozglądamy się wśród znajomych:

Pernilla, 35 – sprzedała mieszkanie po ojcu, a kiedy urodziła dziecko, wydała cały spadek na uroczy, mały drewniany domek på landet – ma spory ogród, wszystkie wygody i stosunkowo niedaleko do miasta – jej landställe (letnie miejsce za miastem) było więc drogie, ok. 2 mln SEK (800 tys. PLN). Spędza tam z rodziną całe wakacje i weekendy już od maja aż do października: „cudownie jest obserwować z bliska zmieniające się pory roku” – mówi.


1044px-Stuga_pa_landet_vid_Skanes_Varsjo
Nie jest to chatka letnia Pernilli ale podobna… Fot. Wikipedia 

Peter, 52 – po rozwodzie zostawił letni dom żonie, dopiero niedawno, już w nowym związku, wziął kredyt i kupił czarującą ruderę, którą teraz pieczołowicie i własnoręcznie odnawia – nie chce wakacji nigdzie indziej niż tam; żadnych sąsiadów, las, jezioro, i okoliczne pchle targi, na których znajduje ”części zamienne”.

Sonny, 48 – podobnie – pochodzi z samej północy Szwecji i nie wyobraża sobie życia bez bliskości przyrody, uwielbia spędzać poranki na pomoście, patrzeć na ptaki, słuchać ich odgłosów. W swoim letnim domu na jednej z wysepek sztokholmskiego archipelagu mieszka wraz z żoną od końca maja do początku września – obydwoje stamtąd dojeżdżają do pracy w Sztokholmie, gdy urlop się skończy.


fullsizeoutput_52e


Lisa, 63 – dzieli swoje letnisko z bratem, dom przypadł w spadku po rodzicach – zmieniają się, by sobie nie przeszkadzać i móc być tam samemu – czytać, spacerować, zbierać jagody i borówki, powiosłować łódką do ulubionych miejsc.


1096px-Brygga_på_Kjellsudd
Dla wielu wymarzone miejsce, z dla od ludzi, nad wodą… Fot. Bengt Nyman, Wikipedia 

Ludzie młodzi rzadko kupują własne domy letnie; za drogo, korzystają z rodzinnych zasobów. Ludzie starsi raczej sprzedają – wiadomo – dom, czy nawet domek, wymaga pracy i wysiłku. Najwięcej kupujących jest wśród 40+; dzieci trochę już starsze, świat zwiedzony, nadchodzi quality time.

Od czasu do czasy pojawia się w mediach jakaś informacja o kolejnej próbie badania szwedzkiej opinii publicznej na temat wiary – rezultat jest zawsze ten sam, czyli mniej więcej: – ”w miarę jak maleje nasza wiara w Boga, kult przyrody wzrasta do rangi religii…”.


sweden-798835_640


W tym mieści się również cała idea wakacyjnego letniska; bo gdy pada pytanie dlaczego wybierasz på landet zamiast innej formy wypoczynku,  takie argumenty słychać najczęściej: – bo mogę żyć rytmem wyznaczanym przez słońce, dopasowywać plan dnia do pogody, napawać się pięknem natury, wyjść z domu tak jak stoję, być u siebie, mieć czas, być wolnym…

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: