Midsommar, czyli zbierz siedem kwiatów w milczeniu…


Midsommar to piątek i sobota, ale już od czwartku ulice Sztokholmu pustoszeją; nagle nie ma problemu z miejscami do parkowania, w monopolowym w ruch idą zamiast koszyków wózki, ze sklepowych półek znikają śledzie, a truskawki i młode ziemniaki, jeśli jeszcze się nie skończyły, są mocno przebrane bez względu na cenę…


img_6745-e1561048461371.jpeg
Dekoracja stołu, czyli margerytki z umieszczoną w doniczce miniaturką tradycyjnego „majowego słupa”

Mówi się w Szwecji, że Midsommar to chyba największe tutaj święto. W tym „chyba” mieści się co najwyżej Boże Narodzenie, żaden inny dzień. I tak jak zimowe święto spędzane jest w rodzinnym gronie, tak to letnie – w gronie przyjaciół. Najczęściej dawnych, tych jeszcze ze szkoły. Bo Midsommar świętuje się bardzo tradycyjnie, często od lat w tym samym miejscu, w tym samym towarzystwie, nie mówiąc już o menu, które jest nie tylko standardowe, ale wręcz obowiązkowe.


3645768383_35322d0e78_b-e1561048882656.jpg
Typowy talerz nie zawsze jest papierowy, ale jego zawartość zawsze ta sama, fot. Flickr 

Szwedzkie święto to dwa dni: Midsommarafton, piątkowy wieczór i Midsommardagen – właściwy dzień Midsommar. To ważne, bo dni te mają swoje różniące się prawa; piątek to zabawa pod gołym niebem, późny posiłek, tańce, alkohol w dużych ilościach (stąd rodzina niekoniecznie musi być obecna a przyjaciele tylko wypróbowani), impreza trwa do białego rana, co nie jest trudne, bo jasno się robi koło trzeciej a noc w Sztokholmie trwa jakieś cztery godziny.


4734987279_84f5454d95_b-e1561049023717.jpg
Midsommar na wyspie Möja. Fot. Bengt Nyman, Flickr 

Co więc świętujemy?
– Nastanie lata, wakacje, siły natury, piękno przyrody, światło, którego tu przez zimowe pół roku bardzo mało. Dawniej, gdy społeczeństwo było bardziej rolnicze, czas przesilenia letniego był swego rodzaju punktem zwrotnym w roku prac polowych.


midsummer-830403_640.jpg
Stroje ludowe nie są rzadkością, zwłaszcza, gdy obchody organizowane są przez jakieś lokalne stowarzyszenie. Fot. Pixabay

Gdzie?
– Najchętniej na łonie natury. Albo sami mamy letni domek za miastem, albo ktoś z naszych przyjaciół ma, albo bierzemy koszyk z jedzeniem i idziemy nad wodę, tak czy inaczej Midsommarafton powinno mieć oprawę przyrody i odbywać się pod gołym niebem.


1096px-brygga_pc3a5_kjellsudd.jpg
Dla wielu wymarzone miejsce, z dla od ludzi, nad wodą… Fot. Bengt Nyman, Wikipedia

Jak?
– Przeważnie jest to impreza składkowa; gospodarze oczywiście zapewniają co mogą, ale np. alkohol każdy przynosi ze sobą, często panie mają jakieś sałatki albo ciasta.

Majstång (umajony pal, słup, drzewko majowe) – jest wysoki na kilka, kilkanaście metrów, ma dwa ramiona, nad nimi zwieńczenie a na każdym ramieniu wisi wieniec. Są teorie dopatrujące się tu asocjacji do symbolu fallicznego, ale np. Muzeum Nordyckie skłania się bardziej ku chrześcijańskim wpływom i w „majowym słupie” doszukuje się podobieństwa do krzyża.
Jest wznoszony wczesnym popołudniem w Midsommarafton i zamocowany, staje się centrum obchodów.


1076px-midsommar_edsbro-e1561049112744.jpg
Fot. Pieter Kuiper, Wikipedia

Idziemy więc najpierw w jakieś miejsce, o którym wiemy, że tam będzie impreza z tańcami wokół słupa, z kapelą grającą ludową muzykę, a potem każde towarzystwo rozchodzi się na swoją imprezę. Niektórzy ten etap przeskakują.


Co na stole?

midsummer-2263200_1280.jpg
Fot. Pixabay

Tradycyjny stół to ten nakryty bezpretensjonalnym obrusem w kratkę bądź w jakieś kwiatki, na środku prosty dzban z polnymi kwiatami, oprócz tego śledzie w różnych zalewach, młode ziemniaki z koperkiem, kwaśna śmietana ze szczypiorkiem – i właściwie to by wystarczyło, ale zwykle są jeszcze inne rzeczy: łosoś, małe kotleciki mielone (köttbullar), mięso i kiełbaski do grillowania, sałatki, owoce, pieczywo chrupkie (musi być), do niego masło i żółty ser.

Deser to obowiązkowo tort z bitą śmietaną i truskawkami,


strawberry-cake-3511571_1280.jpg
Czasami jest dumą gospodyni, innym razem robiony w ostaniej chwili – ale musi być. Fot. Pixabay

Na stole wszystko staje jednocześnie i każdy obsługuje się sam.

Do picia – no cóż tego dnia nikt się nie oszczędza – do śledzia wódka, a potem albo kontynuujemy mocnym alkoholem albo wino, piwo, co kto lubi.

Stroje?
Midsommafton ma tradycję dnia z kiepską pogodą, więc stroje dyktuje aura. Ale nie jest to dzień pod krawatem – wręcz przeciwnie; zwiewnie, na jasno, romantycznie, sportowo – dominuje biel, błękit, granat, wzorzyste sukienki u pań, luźne koszule u panów.

3651821663_3ec088952b_z.jpg
Na głowę obowiązkowo własnej roboty wianek. Fot. Peter Salanki, Flickr 

A sobota?
Midsommardagen zaczyna się ze zrozumiałych przyczyn późno…
I jest dniem, kiedy nie dzieje się nic oprócz leniwego wypoczynku po wczorajszym wieczorze.

Chyba że, co wcale nie jest rzadkością, akurat jesteśmy zaproszeni na ślub. Gdyby wesele się przedłużyło – zawsze na wypoczynek zostaje jeszcze niedziela…

A skąd te siedem kwiatków w tytule?

wild-flowers-3528618_1280
Fot. Pixabay

Najkrótsza w roku noc zawiązana była, i czasami nadal jest, z wierzeniami w jej magiczną moc. Szczególnie ponoć nadaje się na zbieranie leczniczych ziół i na zapewnianie sobie zdrowia poprzez zanurzenie się nago w wysokiej świeżo-zielonej trawie. Pozwala także zajrzeć w przyszłość – jeśli wieczorem wybierzemy się na łąkę, w milczeniu zbierzemy siedem różnych polnych kwiatków, położymy je pod poduszką – z osobą, która nam się przyśni spędzimy resztę życia…

flower-1467550_1280
Fot. Pixabay

A tymczasem cieszmy się piękną pogodą, bo bywa i tak…

19260420_1433491993396306_6795221799626652013_n
Sztokholm, Midsommar 2017

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: