Idź na Białe Wzgórza


Do sztokholmskich Białych Wzgórz (Vita Bergen) nie trzeba koniecznie iść, można łatwo dojechać komunikacją miejską, spacer polecamy jednak z dwóch powodów

– bo (oczywiście) oglądamy przy okazji miasto, – bo drogę z dzisiejszego centrum do drewnianych domków na Białych Wzgórzach pokonywali niegdyś piechotą, i to codziennie, ich mieszkańcy – bohaterowie bardzo poczytnej szwedzkiej powieści „Miasto moich marzeń” (Mina drömmars stad, Per Anders Fogelström). Jest wydana po polsku, serdecznie polecamy, nota bene – ten sam autor napisał znacznie szerzej znane „Lato z Moniką”.


IMG_5926
Vita Bergen, Białe Wzgórza, mała uliczka na ich wschodnim krańcu.

Pracowali w fabrykach, na budowach, w szwalniach czy tkalniach, które mieściły się na przykład w okolicach dzisiejszej reprezentacyjnej arterii Sveavägen, a mieszkali tu, na obrzeżach dzielnicy Södermalm, zwanych Białymi Wzgórzami. Moja ulubiona postać, Emelie, wstawała o piątej rano, by na siódmą być w fabryce luksusowego mydła. Po dziesięciu godzinach pakowania go w jedwabisty papier, wracała do swego pokoju, który dzieliła z rodziną bliższą i dalszą…

IMG_5989
Nie tylko cały teren jest położony ponad miastem, ale w jego obrębie też są różnice poziomów i liczne schodki.

Rzeczywiście, jest to wzniesienie, ale dlaczego białe? Podobno tutejsze skały właśnie bielą błyszczały w słońcu. Brzmi malowniczo i romantycznie, ale wspomniana powieść sprowadza czytelnika na ziemię. Proletariat sztokholmski zamieszkujący tę część miasta od XVIII w., nie miał łatwego życia – nędza, przeludnienie, fatalne warunki sanitarne – i wszystko to zaledwie sto lat temu. Ale jaki widok!

IMG_5933
To pewnie te skały po lewej stronie autorzy nazwy mieli na myśli, na dalszym planie, za wodą, zamożna dzielnica Östermalm, której paradne kamienice zaczęto budować pod koniec XIX w.

Żadna z dzielnic Sztokholmu takiej panoramy nie ma, ze wzgórz widać całe miasto rozpościerające się po drugiej stronie wody. Podczas gdy nowym wynalazkiem Alfreda Nobla – dynamitem, wyrównywano tereny pod rozbudowę kolejnych części stolicy, drewniane chałupy na granitowych skałach zostawiono w spokoju, bo przecież coś z ludźmi trzeba byłoby zrobić. Jeśli wierzyć powieści Fogelströma, mieszkańcy doceniali lokalizację, wiele scen książki odnosi się do romantyki krajobrazu – wód zatoki, gwieździstego nieba i migocących świateł reszty miasta…

Nie jestem pewna czy ta trzytomowa kronika to nadal lektura obowiązkowa, do niedawna była. Jest tu ogólnie znana, sfilmowana, na jej podstawie przewodnicy po mieście organizują tematyczne grupowe spacery, a miejskie muzeum ma specjalną mapę, na której zaznaczono występujące w powieści adresy.


IMG_5852
Parkowa kawiarnia, tuż obok zachowanych starych zabudowań, wyjątkowo w zielonym kolorze.

Dopiero w latach 20´ XX w. wywalczona polityka socjalna zaczęła przeprowadzać stąd klasę robotniczą do lepszych warunków, a władze miasta z czasem zaaranżowały tu park – Vitabergsparken.


IMG_5865
Białe Wzgórza to część dzielnicy Södermalm, czyli nadal centralny Sztokholm…

Większej części dawnych drewnianych zabudowań nawet nie trzeba było burzyć – rozpadały się same, a budynki w lepszym stanie zabezpieczono i dziś są dziedzictwem kultury. W niektórych mieszczą się instytucje, inne są mieszkaniami prywatnymi.


IMG_5901
„Na działkach”, czyli teren ogródków działkowych stowarzyszenia Barnängen.

Część terenu przeznaczono na ogródki działkowe – te tutejsze nie są jedyne, ale za to najstarsze w Sztokholmie.


IMG_5979
Pierwsze drewniane domki powstaly tu w XVIII w.. Pod koniec XIX w. w sąsiedztwie zaczęto budować inaczej.

W miarę upływu lat zaczęto budować tu nowe, wielorodzinne bloki i dziś Białe Wzgórza to przeplatanka drewnianych czerwonych domków, kamienic z przełomu wieków i nowego budownictwa.


W samym parku jest letnia scena, na której odbywają się koncerty i pokazy tzw. parkowego teatru (parkteater), dawniej mającego w repertuarze głównie pozycje z gatunku komedii i farsy, dziś pokazującego również rzeczy bardziej ambitne – balet czy poezje śpiewaną. Jest tu też kawiarnia, dużo ławek i trawnika, gdzie można przysiąść z własnym prowiantem.

Najwyższym punktem parku jest kamienny kościół Świętej Zofii, był gotowy w 1907, więc jeszcze nie wszyscy bohaterowie „Miasta moich marzeń” mogli z niego korzystać, ale moja Emelie już tak…

IMG_5850
Za drzewami, na szczycie wzniesienia, kościół Świętej Zofii (Sofia kyrka)

Czekaliśmy z plenerem zdjęciowym na kwitnące bzy i są. Niestety zabrakło słońca, ale może wtedy obrazek byłby zbyt cukierkowy?..

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Jak się tu dostać?

Spacerem
Przyjmując, że wyruszamy np. z placu Hötorget, albo okolic T-Centralen, idziemy:
– najpierw ulicą Drottningatan prosto do Starego Miasta, które przecinamy kontynuując główną ulicą Västerlånggatan,
– wychodzimy na most, którym przechodzimy do dzielnicy Södermalm. W okolicach mostu trwa teraz wielka rozbudowa, ale nie powinna mieć wpływu na ulicę Götgatan, (natomiast może mieć wpływ na inny wariant drogi, którego zatem nie podajemy),
– wchodzimy w deptak Götgatan i idziemy aż do przecznicy Folkungatan,
– skręcamy w Folkungagatan w lewo i idziemy spory kawałek do Renstiernas gata
– w nią skręcamy w prawo – park już widać. Widać też wysoki kamienny kościół Św. Zofii (Sofia Kyrka),
– z ulicy odbijamy w lewo, w jedną z pierwszych alejek,
–  i dochodzimy do starej uliczki Mäster Pehrs gränd. Tu mamy pierwsze „czerwone domki”. Więcej jest ich po drugiej stronie parku; przy krańcach Åsogatan, na Duvnäsgatan, przy Skepparsgränd. Trzeba trochę pokluczyć i dać sobie czas, warto.

640px-Mäster_Pers_gränd-1
Uliczka Mistrza Pehra (Mäster Pehrs gränd), dziś to część parku Vitabergsparken. Fot. Jssfrk, Wikimedia Commons

Metrem
Ze stacji T-Centralen metro do stacji Skanstull (linia na Farsta), wyjście ze stacji na ulicę Ringvägen i tą ulicą, mając stację za plecami, w lewo. I dochodzimy do parku. Potem, jak wyżej.

Autobusem
Linia nr. 2 ze skrzyżowania Stureplan. Wysiadamy na przystanku Erstagatan, idziemy kawałek wzdłuż linii jazdy autobusu, dochodzimy do przecznicy Skånegatan a przy niej już jest park.

Warto wiedzieć, że w samym parku mamy tylko część dawnych zabudowań. Leży on na nierównym terenie; tu schodki w górę, tam schodki w dół i nie zawsze widać jak na dłoni to czego szukamy. Najlepsze, bez względu na to jak się na Białe Wzgórza dostajemy, jest wejście od strony Renstiernas gata.

Udanego dnia i dobrych wrażeń!

I jeszcze raz polecamy książkę – to trochę takie „Noce i Dnie”, tyle, że w innych realiach…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: